Spojrzałam na Blue ,która leżała na łóżku ,co jakiś czas zmieniając pozycje .Po pewnym czasie zobaczyła ,że się na nią patrze .
-chcesz przeczytać po mnie ?-spytała i pokazała mi książkę . Było to Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów 2 .
-yym...Jasne . Dzięki .-odpowiedziałam i zaczęłam robić lekcje .
Zrobiłam już matematykę i polski ,kiedy do pokoju weszły Carmen i Ruby .
Usiadłyśmy jak najdalej od Blue,żeby nic nie usłyszała i opowiedziałam im o różowym pudełku ,które znalazłam w łazience.
-to kiedy po nie idziemy ?-spytała Carmen .
-ja nie idę . Boli mnie ta noga -powiedziała Ruby i spojrzała się na nas smutno-przepraszam .-
-Trudno , my pójdziemy tak o 2 ;00 . A ty odpoczywaj-powiedziałam .
Nagle odezwała się Blue .
-hej , dziewczyny chyba zapomniałyśmy o kolacji . Jest już 19 ;31.
-o kurcze ,masz racje ! -powiedziała Carmen i pobiegła na dół . I tak wszystkie dobre stoliki są już zajęte,ale może uda się zająć coś znośnego.Kolacja zaczynała się o około 19;30.
Podtrzymując Ruby , żeby nie musiała za często stawać na bolącej nodze zeszłam po schodach .
Zauważyłam Carmen przy 5 osobowym stoliku .Zaprosiłyśmy do niego Blue , jednak wciąż brakowało jednej osoby .
Dosiadła się do nas Olivia,która przez cały czas rozmawiała z Ruby na temat książki Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów.Na kolacje nie było nic niezwykłego .Na każdym stole był chleb ,kajzerki,masło , wędlina,ser i nutella .Do picia herbata ,lub kakao. Zjadłam dwie kajzerki z nutellą , Ruby z serem i wędliną a Carmen zadowoliła się chlebem z samym masłem.
-Carmen?-spytałam.
-tak ?-
-nie jesteś głodna ?-
-szczerze mówiąc , to mam ochotę na więcej . Ale chce wrócić do dawnej sylwetki.-
-nie możesz się głodzić -wtrąciła się Ruby.
-nie głodzę się . Jem tylko,że trochę mniej .-odpowiedziała Carmen po czym nalała sobie herbaty .
Dopiłam kakao i poszłyśmy do naszego pokoju . Postanowiłyśmy wziąć od razu prysznic , bo potem będą kolejki.Była 20;30 - niby wcześnie ,ale zanim wszystkie trzy weźmiemy prysznic trochę to zajmie .
A więc poszłyśmy z piżamami do toalety .Jest tu dwadzieścia prysznicy ,a dziewczyn przydzielonych tutaj ;32 .W pokoju 13 - 8 dziewczyn po 13-14 lat . Czternastka to my -14 dziewczyn po 16 -15 lat . Piętnastka to Sarah i trzy dziewczyny .Pokój 16 to cztery starsze dziewczyny w wieku 17 lat .
W łazience są trzy trzynastolatki ;Jessica , Rose i Sam .Ci młodsi ,zawsze chodzą wcześniej się myć . Muszę umyć włosy .Jak zwykle jest tu tylko tani szampon o zapachu rumianku . Myje włosy ,a potem próbuje je rozczesać przed lustrem . Po chwili dołączają do mnie Ruby i Carmen .
-wrócimy tu niedługo-mówię na ucho tej drugiej .
Jest 21 , więc łazienka powoli się zapełnia młodszymi.W tym skrzydle domu dziecka mieszkają osoby od 13 lat . W drugim skrzydle -maluchy .
Ruby idzie do pokoju odrabiać lekcje ,a my z Carmen na świetlice . Są tam piłkarzyki ,stary telewizor z trzema stacjami i już trochę zniszczone gry planszowe ; eurobuiznes , zgadnij kto to itd.Gramy w piłarzyki ,bo jest tyle osób co na dwie drużyny .Ja , Carmen, Indi , Olivia przeciwko Blue ,Sophnie ,Harper i Rose z pokoju 13 .
Gramy do 22-wtedy mamy być w łóżkach i zachować ciszę .
Zasypiam ,zastanawiając się co jest w różowym pudełku pod płytką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz